środa, 22 kwietnia 2026

Gdzie grają dobry jazz


Ona zapytała, a wyglądała na przyjezdną,
gdzie tu grają dobry jazz, było to
zresztą blisko dworca, więc pewnie
podróżowała już
z tą myślą, żeby spytać
i dowiedzieć się. A ja, przyznaję,
nie wiedziałem, także mój kumpel,
ale on był usprawiedliwiony,
bo słuchał tylko
New Model Army, ponieważ
tak mu ułożyło się życie.

Czasami nie znamy odpowiedzi
na proste pytania. Częściej wydaje nam się,
że znamy odpowiedzi na pytania skomplikowane.
Czasami nie wiemy, gdzie można
posłuchać dobrego jazzu.
Kiedy to wszystko zbierzemy w całość,
znowu wychodzi,
że życie jest wielką tajemnicą.

A także to, że jesteśmy bezbronni
wobec pytań
i spraw, których dotykają,
gdy dworce drżą i szumią,
i z sykiem przetacza się
ich ciężka spieniona krew.

 





poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Dalej i dalej


Nieco dalej od zielonego zakola rzeki, w którym nurkowaliśmy,
dwie zrujnowane ściany, pozbawione gzymsów,
wykruszony tynk leżący na ziemi jak białe liście.
Trzeba było odwracać wzrok
w momencie, gdy któryś z nas wynurzał
głowę, by się nie skaleczyć
samym patrzeniem. Przypominam sobie to wszystko,
gdy za oknem dostojnie przechadza się śnieżyca.
Jest jak jeszcze jeden rzut kostką.
Jak wróżba wyciągnięta z weselnego koszyka
tuż przed toastem.
Ten śnieg przykrywa zniszczone ściany
i tamtą wodę tuż obok: niegdyś ciepłą i dobrą.
W której się zanurzaliśmy wcale nie po to,
by się ukryć, ale że lato było zdyszane i upalne,
biegnące wciąż dalej
od tego wszystkiego. Dalej i dalej. Po prostu.