I nawet tutaj, żeby daleko
nie szukać, po drugiej stronie
ulicy, gdzie przechadzają się
nieprzebrane cienie,
nawet tutaj dopada nas
poczucie klęski. Nie obrodziły
miękkie od ciszy jabłka,
nikt nie brał na poważnie
naszych poważnych zamiarów.
Sami protestowaliśmy
przeciw naszym słowom. Sami.
Żeby daleko nie szukać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz